The Same

MODA – elegancko ale na luzie

Historia sukienki. Część 1

Spodnie są dla mężczyzny, sukienka – dla kobiety. Taki czarno-biały podział uznawany był przez wieki i lata, aż nastała era feministek, bloomersów i przyzwolenia na spodnie w wariancie damskim. Naczelny argument – wygoda! Spódnica i sukienka na zawsze jednak pozostały symbolem kobiecości. I jak pokazała historia, nie straszne są im nawet gra w tenisa i jazda na rowerze! Przedstawiamy historię sukienki. W części pierwszej – od czasów najdawniejszych, aż po schyłek średniowiecza.

Sukienka ma nad spodniami zdecydowaną przewagę. W końcu już nasi najdawniejsi przodkowie nosili okrycia, które swoją formą przypominały sukienki. Ich ubranie – tak jak sukienka – swobodnie otaczało ciało i opadało na uda. Takie rozwiązanie było bardzo praktyczne i wygodne. My doceniamy to także dziś, zwłaszcza, że żyjemy w czasach obcisłych dżinsów i spodni rurek, które trudno nazwać komfortowym w noszeniu strojem.

Ubiór ludzi pierwotnych daleki był jeszcze jednak od współczesnej sukienki. Dopiero kiedy człowiek zaczął prowadzić osiadły tryb życia, udało mu się opracować technikę tkania z lnu i owczej wełny. Starożytność także upłynęła pod znakiem sukienki. I to (uwaga!) w wersji zarówno damskiej, jak i męskiej. W Grecji męska suknia zwana była chitonem. Greczynki nosiły peplos. To strój bez rękawów, uszyty z jednego prostokątnego kawałka wełnianej tkaniny, spiętego na ramionach jak sukienka. Z kolei Egipcjanki często wiązały też pod biustem tkany pas.

Stroje z Mezopotamii, Asyrii i Egiptu musiały zachwycać barwami i fantazyjnymi drapowaniami. Inaczej w Rzymie – tu stawiano na proste kroje, kryjące kobiece kształty, w jednolitych kolorach. Za ich największą ozdobę uważano pionowe, ewentualnie poziome i skośne fałdowania. Kto wie, może ten typ ubioru był prototypem, od którego wzięła się dzisiejsza sukienka z falbanką? W Rzymie dominowała biel, po czasie jednak sukienka doczekała się mody na czerwony jedwab.

Okres sukienkowego przepychu rozpoczął się wraz z rozkwitem Bizancjum. Cesarski dwór zdobiły suknie purpurowe, złote, o głębokich odcieniach zieleni. Typowe dla cesarstwa powłóczyste suknie zawładnęły modą na wiele kolejnych lat. Odwrót od tej tendencji nastąpił w średniowieczu, znanego z ascezy i skromności. Dopiero u jego schyłku, dzięki udoskonaleniu tkactwa i sztuki haftowania, popularne stały się suknie w bardziej skomplikowane, wielokolorowe wzory, przedstawiające np. zwierzęta. Przełom średniowiecza i renesansu jest ważną cezurą także z innego powodu. Stroje damskie i męskie zaczynają różnić się coraz wyraźniej. Odtąd sukienka staje się atrybutem dam.

Pozdrawiamy, Zespół The Same.

Leave A Comment