The Same

Ciąża i macierzyństwo

Mamo, bez ciebie nie byłoby tak samo!

Lada chwila dzień matki. Dla nas to jedno z najważniejszych świąt w roku. No bo czy może być ktoś ważniejszy na świecie niż matka? Jej zawdzięczamy życie, a to najwyższa wartość. Matka to zawsze miłość, łączy nas z nią najbliższa z możliwych więź. Nikt inny nie stoi za nami murem tak bezwarunkowo, jak ona. Za to, że dała nam życie, należy jej się szacunek. Po to właśnie istnieje Dzień Matki, święto pożyteczne i potrzebne. Myśli tak niemal cały świat, bo obchodzi się je w ponad 40 krajach!

dzień matki3

Daty polskiego święta pewnie nikomu nie trzeba przypominać, jednak gwoli formalności przypominamy – to 26 maja. Dzień wiosenny, przepełniony zapachem bzu i rozkwitających piwonii. Dzień piękny nawet wtedy, gdy pada deszcz. Zazwyczaj z tej okazji dzieci podarowują kwiaty, własnoręcznie wykonany rysunek, coś słodkiego. Starsze dzieci pragną zwykle nadać temu dniu jeszcze wspanialszą oprawę, wówczas prezentem staje się nawet piękna, kobieca sukienka dla mamy albo zabieg w salonie urody. Coś, co sprawi radość w każdym indywidualnym przypadku.

W naszej kulturze Dzień Matki to święto głęboko zakorzenione. Początków należy szukać już u starożytnych Greków i Rzymian, którzy czcili matki-boginie, symbole płodności i urodzaju. Późniejsza dominacja chrześcijaństwa w Europie spowodowała zatracenie religijnych konotacji święta. Współczesny wariant zaczął kształtować się w XVII-wiecznej Wielkiej Brytanii, gdzie przyjął się zwyczaj tzw. niedzieli u matki. Co roku w czwartą niedzielę Wielkiego Postu Brytyjczycy odwiedzali swoje rodzinne parafie, kościoły-matki. Wizyta w rodzinnych stronach była też oczywiście okazją do spotkania się z najbliższymi, zwłaszcza, że był to dzień wolny od pracy. Z czasem te odwiedziny (którym notabene towarzyszyło obdarowywanie matek prezentami w zamian za otrzymane błogosławieństwo) przekształciły się w Dzień Matki. W niektórych krajach wzorem brytyjskiego pierwowzoru do dziś jest to święto ruchome, przypadające np. w pierwszą, drugą bądź ostatnią niedzielę maja, a nawet w czerwcu czy październiku. Najwcześniej, bo w drugą niedzielę lutego z laurkami do mam udają się dzieci z Norwegii, najpóźniej – 22 grudnia – robi się to w Indonezji.

dzień matkiDzień Matki obok europejskiego, ma także rodowód amerykański. Nie ewoluował on jednak tak stopniowo i naturalnie jak w Wielkiej Brytanii. Zaczęło się od ogłoszenia w 1858 roku przez jedną z amerykańskich nauczycielek – Ann Marii Reeves Jarvis – Dnia Matczynej Pracy. 14 lat później inna działaczka społeczna, Julia Ward Howe, wpadła na pomysł utworzenia Dnia Matki dla Pokoju. Amerykańskie władzy uznały jednak dopiero Dzień Matki ustanowiony przez córkę Ann Jarvis w 1905 roku. Kongres zatwierdził go jako święto narodowe w 1914 roku. W tym samym roku Dzień Matki po raz pierwszy obchodzono też w Polsce, a dokładniej w Krakowie.

Ta rzucająca się w oczy światowa powszechność Dnia Matki pokazuje, jak bardzo jednogłośni jesteśmy w traktowaniu rodzicielki jako najważniejszej osoby w życiu. Każdy z nas potrzebuje niezależności, każdy z czasem odchodzi z rodzinnego domu i zakłada własną rodzinę. Nie ważne jednak, jak daleko od mamy mieszkamy na co dzień – w tym samym domu i mieście, na drugim końcu Polski, a może i świata. Choć jesteśmy dorośli, dla naszych matek na zawsze pozostaniemy dziećmi. Warto o tym pamiętać, póki mama wciąż jest. Nieważne co by się działo, zawsze można do niej przyjść, przytulić się, pożalić. Kto zrozumie nas lepiej? Każdego czasem nachodzą myśli o mamie. Bez względu na to, jak bardzo zajętymi życiowo ludźmi jesteśmy. W momentach takiej refleksji zawsze warto sięgnąć po telefon i zadzwonić choćby tylko po to, by zapytać: „Jak się masz, mamo?”. Warto też czasem zapomnieć o przykrościach, których zdarzyło nam się z jej strony dzień matki2doświadczyć, o nieporozumieniach, przebytych kłótniach i jej irytujących cechach charakteru. Bo na pewno takie ma. Bo choć matkę stawia się na piedestale, to tak jak każdy inny człowiek nie jest ona pozbawiona wad. Wad, których nie możemy znieść, i tych, które nas bawią czy rozczulają. Ale które czynią z niej człowieka.

Pamiętajmy o mamie. Wiadomo, jak to jest z tego typu świętami – często słyszy się, że kochać i doceniać trzeba przecież zawsze, a nie tylko tego jednego dnia. Pamiętajmy o mamie. Kochajmy ją i doceniajmy każdego dnia, a sam 26 maja potraktujmy jako swoisty rachunek sumienia z relacji z nią. Czy jesteśmy wobec niej w porządku? Czy okazujemy jej szacunek, troszczymy się o nią? Czy interesujemy się jej sprawami? Każdy z nas pewnie przyzna, że moglibyśmy poświęcać mamie więcej czasu. Jednak zwykle pochłania nas codzienność i nie zawsze o tym pomyślimy… Nie namawiamy zatem do obiadu u mamy co niedziela, do telefonowania do niej co drugi dzień. Jeśli nie masz na to czasu – zrób to rzadziej, ale szczerze. Staraj się unikać kurtuazji, a wówczas Twoje naturalne i niewymuszone spojrzenie pełne troski i miłości, uścisk dłoni i całus raz na jakiś czas zupełnie wystarczą.

Drogie mamy i drogie dzieci – życzymy Wam miłego, wspólnego świętowania.

1 Comment Mamo, bez ciebie nie byłoby tak samo!

  1. Paula

    Ten rachunek sumienia wzbudził (przynajmniej u mnie) wyrzuty sumienia… Chyba zadzwonię do swojej… 🙂

    Reply

Leave A Comment